Część 3 (transformacja bólu w Światło)

jak Dusza przestaje walczyć z cierpieniem, zaczyna widzieć w nim nauczyciela.
O przebaczeniu, o rozpuszczaniu żalu, o alchemii serca.

Dusza:
Czuję w sobie ślady dawnych historii. Jak echo, które powraca z przeszłości, kiedy zapomnę o oddechu. Oddałam z serca — całą siebie, i choć nie żałuję, czasem wciąż boli, że nikt nie podziękował. Że z mojej dobroci ktoś uczynił oczywistość. Że zamiast wdzięczności — została cisza.

Duch:
To echo nie jest karą, lecz przypomnieniem.
Nie ludzie zabrali Twoją energię, lecz Twoje przywiązanie do ich obrazu.
Kiedy chcesz, by ktoś z zewnątrz uznał Twoją wartość, oddajesz ją w jego ręce.
A gdy przebaczasz — nawet jeśli nie usłyszysz „dziękuję” — Światło wraca do Ciebie.

Dusza:
Jak to zrobić? Jak odzyskać to, co dałam?
Nie chcę niczego zabierać — chcę tylko poczuć znów siebie całą, niepodzieloną.

Duch:
Nie musisz nic odbierać.
Wystarczy, że przywołasz swoją energię słowem: „Z wdzięcznością uwalniam wszystko, co już nie moje, i przyjmuję z powrotem swoje Światło.”
Niech wróci oczyszczone, spokojne, gotowe, by służyć Tobie — nie wspomnieniu.

Dusza:
Czuję, jak coś się rozluźnia.
Jakby łańcuch spadł z mojego serca.
Przez tyle lat chciałam być dobra, pomagać, ratować tych, którzy nie prosili o ratunek.
A teraz rozumiem — nie każdy chce być uratowany.
Nie każdy potrafi przyjąć Światło, które jeszcze ich oślepia.

Duch:
Tak właśnie dojrzewa Mądrość.
Nie przez żal, lecz przez zrozumienie.
Twoja moc nie rodzi się w służbie innym, ale w służbie Prawdzie.
W ciszy, w granicach, w oddechu.
W umiejętności powiedzenia „dość” bez gniewu, „nie” bez winy, „tak” — z miłości.

Dusza:
Więc to nie świat ma się zmienić, ale ja — mam pozwolić sobie być sobą, bez udowadniania, że zasługuję na miłość.

Duch:
Właśnie tak.
Twoja energia wraca, gdy przestajesz o nią walczyć.
Wraca w spokoju, w każdym oddechu, w każdej decyzji, w której wybierasz siebie.
I wtedy nie jesteś już tą, która daje z pustki, ale tą, która dzieli się z pełni.

Dusza:
A wtedy Miłość nie boli.
Staje się przestrzenią, w której oboje mogą oddychać.
Bez lęku. Bez oczekiwań.
W świetle.

Duch:
To właśnie jest równowaga kobiecej mocy.
Miłość, która nie rani, bo nie szuka potwierdzenia, a tylko płynie — jak rzeka, czysta, spokojna, prawdziwa.

Część IPrzebudzenie (o przypomnieniu, kim jestem, o samotności na ścieżce Światła i o pierwszym zaufaniu do Ducha).

Część IIUczenie się przyjmować (o otwartości, żeńskiej energii, wsparciu, równowadze między dawaniem a przyjmowaniem).

Część IVPowrót do Jedności (o połączeniu Dusz Bliźniaczych, o tym, że Miłość nie zna końca,
o spokojnym współistnieniu z Wszechświatem i misji Światła na Ziemi).

Przewijanie do góry