
Łzy to język ciała i Duszy. Czasem to po prostu reakcja na ból czy radość, a innym razem — autentyczne wołanie Duszy, która potrzebuje, by ktoś (albo my sami) ją usłyszeli. Płacz to naturalny mechanizm regulacji; warto znać jego moc i pozwolić mu działać — świadomie i bez wstydu.
1. Co się dzieje, kiedy płaczemy?
Istnieją różne rodzaje łez: łzy podstawowe (nawilżające), odruchowe (np. na cebulę) i emocjonalne — te ostatnie mają inną biochemię i niosą w sobie hormony i neuropeptydy powiązane ze stresem i jego neutralizacją. Badania pokazują, że podczas płaczu uwalniane są oksytocyna i endorfiny, które działają uspokajająco i przeciwbólowo.
2. Dlaczego płacz może oczyszczać?
Emocjonalne łzy mogą pomagać „wypłukać” nadmiar hormonów stresu i dać fizjologiczne rozładowanie napięcia — stąd po dobrym płaczu wiele osób czuje ulgę, senność lub wewnętrzny spokój. To reakcja ciała, by przywrócić homeostazę po przeciążeniu układu współczulnego.
3. Czym jest „płacz Duszy”?
Z poziomu duchowego płacz czasem jest sygnałem Duszy — sposobem, w jaki głębsze warstwy świadomości wypuszczają to, co już nie służy (stare programy, żal, niewyrażone emocje). Pozwolenie sobie na szloch może być aktem uzdrawiającym: Dusza uwalnia, ciało odbiera ulgę, a umysł stopniowo przywraca klarowność.
4. Co się dzieje, gdy tłumimy łzy?
Tłumienie płaczu to często tłumienie emocji — a one nie znikają: kumulują się w ciele i psychice, mogą dawać napięcia mięśniowe, psychosomatyczne dolegliwości, poczucie „zamrożenia” albo chroniczny stres. Również badania pokazują, że terapeutyczny efekt płaczu zależy w dużej mierze od kontekstu społecznego — od reakcji obserwatorów. Jeśli płacz spotyka się z niezrozumieniem lub karceniem, korzyść może być mniejsza.
5. Praktyczne wskazówki — jak bezpiecznie i uzdrawiająco płakać
- Nie tłumij — gdy czujesz, że chcesz płakać, daj sobie zgodę.
- Unikaj płaczu „w poduszkę” przed snem jako jedynej formy uwolnienia — lepiej wykonać rytuał oczyszczenia wcześniej (płacz + oczyszczenie energetyczne), by sen nie przechwytywał nierozwiązanej energii.
- Kąpiel lub prysznic jako wsparcie: płacz pod bieżącą wodą (ciepłą lub umiarkowaną) bywa bardzo oczyszczający — woda daje poczucie zmywania, symbolicznego „spłukania” napięcia. Wielu psychologów i terapeutów zauważa, że ludzie chętniej i pełniej pozwalają sobie na płacz pod prysznicem, bo istnieje poczucie „bezpiecznej anonimowości”, a woda działa kojąco.
- Płacz w „tu i teraz”: gdy czujesz falę emocji — pozwól sobie na pełny szloch (głos, miny, czasem „krzyk” w bezpiecznym miejscu). Nie tłum i nie staraj się „ładnie” płakać — autentyczność jest tu najważniejsza.
- Po płaczu: wykonaj prosty rytuał ugruntowujący: głębokie oddychanie, szklanka wody, stopniowe rozciąganie, krótka medytacja na kontakt z ciałem (np. 3–5 minut uważnego oddechu).
6. Kiedy warto szukać pomocy?
Płacz jest zdrowy, ale jeśli: płaczesz bardzo często bez odczuwalnej ulgi, albo po płaczu pojawia się załamanie, myśli samobójcze, albo płacz paraliżuje twoje życie — skonsultuj się z terapeutą lub lekarzem. Płacz terapeutyczny w kontakcie z profesjonalistą może dawać głębsze uzdrowienie.
Jeśli chcesz się wypłakać, ale nie możesz — albo nie pozwalasz sobie na to — przyjdź.
Wydaję specjalne pozwolenia na płacz 💧
Możesz od razu skorzystać z tego pozwolenia w mojej przestrzeni — chusteczki, woda i moja obecność są gwarantowane.
A jeśli jesteś już gotowa nie tylko się wypłakać, ale też uwolnić od tego, co wciąż wywołuje potrzebę łez, zapraszam Cię na spotkanie z Twoim wewnętrznym światem.
Podczas moich sesji około 90% osób płacze.
Zauważyłam jednak, że łzy mogą być różne.
Kiedy człowiek opowiada o sobie, o tym, co przyprowadziło go na spotkanie ze mną — to są łzy świadome.
Kiedy spotyka się ze swoją Duszą — pojawiają się łzy mieszane, pełne emocji i głębokich uczuć.
Podczas spotkania ze swoim Rodem, Aniołami, Wyższym Ja lub Przewodnikami — to już łzy radości i łzy Domu.
Tak właśnie je nazywam — łzy świadome, łzy Duszy, łzy Domu.
Każde z nich są piękne i prawdziwe.


